Czytaj także: Jelenia Góra Świdnica

WIADOMOŚCI |  SPORT |  FOTOREPORTAŻE |  OGŁOSZENIA |  Będzie się działo |  Rykowisko |  REKLAMA 
Piątek, 13 grudnia 2019 Godz.: 04:47:31 Imieniny: Łucji, Otylii Czytających: 8886 , Zalogowanych: 1 . Niezalogowany

Wiadomości, Wałbrzych

Pamiętniki księżnej

Piątek, 15 listopada 2019, 09:42, ostatnia aktualizacja: 2019-11-17 08:50
red
Miej świadomość
Polak, który odmówił Fordowi (3)

Polska Poniedziałek, 12:05
11 listopada 2019

 
Najnowsze ogłoszenia
Pomoc kelnerska
Parkingowy
DJ Sylwester lub zespół
Przeprowadzki
Kelner - Karpacz
Mieszkanie 70 metrów, dwupiętrowy!
Buty skórzane włoskie rozm. 37
Wynajmę mieszkanie do 1600zł 2 pokoje
Włoskie buty
Skup aut gotówka od ręki tel 691 035 913
Opiekunka lekkie zlecenie Bruggen DE
Złota rączka szuka pracy
Usługi elektryczne 695 059 874
Elektryk 579 558 510 pełne uprawnienia
Kupię antyki, srebra, monety, meble, ikony
Kupie każde auto 726 415 963 / 884621640
Okna i drzwi naprawiamy
Nowoczesne 3 pokojowe mieszkanie
Stylowe mieszkanie 38m2 w centrum miasta
Mieszkanie 2 pok 51 m2 Kiepury

Dodaj ogłoszenie
 
Kalendarz wydarzeń
Kategorie wydarzeń
Teatry7
Biblioteka pod Atlantami4
Koncerty9
Inne41
 
Fot. użyczone

Wielkimi krokami zbliża się polska premiera trzeciego tomu pamiętników najsłynniejsze w historii mieszkanki Wałbrzycha, czyli księżnej Daisy von Pless.

Ostatnia pani na Zamku Książ wydała go w Wielkiej Brytanii w 1936 roku pod tytułem „Co przemilczałam”. Po 83 latach książka trafi w końcu do rąk polskich czytelników. O tym co przemilczała słynna arystokratka, 29 listopada w Sali Maksymiliana w Zamku Książ, opowie tłumaczka wspomnień i biografki księżnej Daisy, Barbary Borkowy. Już dziś prezentujemy wybrane fragmenty tej wyjątkowej publikacji, wydanej przez Zamek Książ w Wałbrzychu przy współpracy Fundacji Księżnej Daisy von Pless.


„Co przemilczałam, Księżna Daisy von Pless, Wałbrzych 2019, tłumaczenie: Barbara Borkowy

Kobieta obdarzona uwielbieniem

…Cofając się do odległej przeszłości, czyż nie każdy z nas wie, że żona Adama, używając tylko węża i jabłka, dokonała wiekopomnego aktu historycznego, pomimo że Wszechmogący nie był w stanie jej stworzyć bez kradzieży jednego z adamowych żeber. Choć żadna kronika (pisana przez mężczyzn) o tym nie wspomina, możemy być prawie pewni, że nie kto inny, ale żona Noego karmiła kury, kierowała mężem, kładła dzieci spać i utrzymywała wszystko w porządku w pierwszym w historii domu-arce, zanim dopłynął on bezpiecznie do góry Ararat.

Ale co to wszystko ma wspólnego z Daisy?

Otóż, tylko kobieta obdarzana przez mężczyzn uwielbieniem, tak jak ja byłam, może wiedzieć, jacy oni są. Nie, pomimo tytułu tej książki, nie mam najmniejszego zamiaru wydać któregokolwiek z nich. Niektórzy mężczyźni, których znałam, mogą spokojnie spoczywać w swoich grobach, a wdowy po nich, z którymi za życia ledwo rozmawiali i do sypialni których nie wchodzili latami, mogą nadal chodzić z zadartymi nosami, udając, że były bohaterkami szczęśliwych małżeństw i jedynymi wybrankami rozgrzanych, ale wiernych serc ich małżonków.

Tych kilku mężczyzn, którzy mnie kochali, byli delikatni, honorowi i powściągliwi; liczni inni byli egoistyczni, próżni i chełpliwi. Patrząc wstecz, widzę, że wielu tych, którzy robili do mnie „miłosne podchody”, niewartych było uwagi, a co dopiero łez. Cesarzowie, Królowie, Książęta i generałowie, słynni politycy, bogaci finansiści, pisarze i artyści, wielcy sportowcy, prości żołnierze na wojnie i prości mężczyźni w życiu codziennym są identycznie głupi, męczący i nierozsądni, kiedy się „zakochują”. Pomijam poetów, bo z własnego wyboru, istoty te zobowiązane są do bycia ciągle „zakochanymi”.

Dla celów niniejszej książki, przeglądałam ponownie stare pamiętniki i listy, przywołując w pamięci, jednego za drugim, mężczyzn, którzy albo byli we mnie zakochani, albo tak twierdzili. Trudno to wyjaśnić, ale z perspektywy czasu czuję się tym raczej miło połechtana. Dlaczego? Bo czymże próżność ma się żywić, jak nie biologicznym faktem, że Natura – dla niezgłębionych celów – stworzyła dwa płciowe gatunki nawzajem dla siebie ponętne? Jesteśmy tak skonstruowani, że się z tym obnosimy i zawsze będziemy się obnosić. Proszę wczytać się we wspomnienia, spisane przez kobietę, a nie ujdzie waszej uwadze, jak sprytnie – w taki czy inny zawoalowany sposób - wymachuje w nich ona skalpami swoich ofiar. Osobiście, wolę pokazać swoje skalpy bez owijania w bawełnę. Dlaczego nie? …Gwizd podziwu – choćby od przechodzącego obok pomocnika rzeźnika – może sprawić, że nawet wyrafinowana kobieta podnosi głowę w kierunku nieba i walczy pomyślniej z banałami swojego losu. Każda z nas ma idealny wizerunek samej siebie sekretnie ukryty w sercu i każda z nas chce wierzyć, że wizerunek ten – z powodu jego piękna i promienności – może zostać czasami zauważony nawet przez nieznajomego przechodnia.

O ludziach swojego pokolenia i różnych -izmach

Na tym etapie rozważań nie możemy pominąć pytania, dlaczego wielkość i podziw dla wielkości odszedł wraz z erą wiktoriańską, pozostawiając za sobą jedynie smużki sfatygowanej chluby? Musi być ku temu powód. Nie mogąc go wyraźnie dostrzec, każdy z nas musi zaryzykować domysłem, który w dużej części będzie wyrazem naszych osobistych nadziei i temperamentu. Mam wrażenie, że straciliśmy wielkość przede wszystkim dlatego, że straciliśmy chęć oddawania jej czci. Dobrze wiemy, że aby uzyskać pożądane rezultaty na polu naukowym, musimy temu zapewnić odpowiednie warunki. Świat duchowy musi również mieć swoje prawa i jeśli chcemy w nim coś osiągnąć, musimy starannie opracować ku temu środki. Wszystko, co jest i było kiedykolwiek powiedziane rejestrowane jest automatycznie w eterze, ale uświadamiamy to sobie po fakcie. Nasza ignorancja czy, może powinnam powiedzieć, głuchota utrzymywała nas w ciemnościach. Słyszeliśmy coś, ale nie usłyszeliśmy wszystkiego. Parafrazując słowa poety: „Zasłyszane melodie są dobre, ale te jeszcze niesłyszane są lepsze”. Brakło nam zdolności odbierania, ponieważ nie mieliśmy wiary i dlatego nie mieliśmy nadziei.

Pokolenia, które rozkoszują się wielkimi osiągnięciami materialnymi, gubiąc przy tym swoje idee i duchowość, skazane są na jałowość. Tam, gdzie nie ma wizji, ludzie giną.

Jak już wcześniej na to wskazałam, mężczyźni i kobiety mojej generacji zgubili główną drogę i błądzili po krętych uliczkach. Wszędzie szukano leku na wszystko i proklamowano dojście szybkim skrótem do czasu pokoju i szczęścia materialnego. Ci poważniejsi zauroczyli się wszelkiego rodzaju „izmami” i powszechnie je nagłaśniali: Komunizm, Socjalizm, spirytualizm, pesymizm, defetyzm, feminizm, okultyzm, nudyzm – i tysiące innych „złotych środków”. Staromodne, nie tak sensacyjne zalety w rodzaju cierpliwości, odwagi, pracowitości, dobroczynności i patriotyzmu były przez nich wyszydzane. Ci niepoważni zaś wdziali na siebie strój błazna.

Zarówno całe nacje, jak i indywidualne osoby, które zboczyły z szerokiej drogi na kręte uliczki nie powinny się zdziwić, że po wielu zakrętach znajdą się jednego dnia z powrotem w punkcie wyjścia.

Walczyłam jak ptaszek zamknięty w złotej klatce

Czego dzisiejsi mężczyźni i kobiety poszukują życiu? Czy wiedzą czego chcą? Czy myślą o tym, czy też nie mają na to odwagi? Zatrzymajmy się. Zastanówmy się. Czy kiedykolwiek to rozważaliśmy? Czyżby zniknęły wszystkie nasze duchowe, a zwłaszcza intelektualne umiejętności? Czy jesteśmy tylko spławikami z korka topiącymi się bezwolnie w wodzie pędzącego strumienia? Czy pochodzimy skądś? Gdzie mamy się dostać? Gdzie iść? Dlaczego czegoś próbujemy? Jaka jest cnota w zwykłej aktywności? Skoro nie możemy przewidzieć końca, jaka wartość lub satysfakcja leży w udawaniu, że środki są ważne? Dlaczego czytasz tę książkę? Dlaczego ja ją piszę? Dlaczego? Zawsze, dlaczego?
Walka w nieokreślonym celu jest z pewnością nielogiczną procedurą. Nienawidząc jej lub się jej obawiając, dążymy pośpiesznie ku śmierci. Dlaczego? Czy walka jest biologiczną i psychologiczną koniecznością? Jeśli tak, to jaka jest jej podstawa?

Pomijając z pełnym szacunkiem miliony, doprawdy miliony ludzi przytłoczonych biedą, jak również pomijając – ale bez szacunku czy podziwu – skąpców i ambitnych światowców, dlaczego ci pozostali walczą i biją się, żeby coś osiągnąć? W epoce wiary lub epoce rozsądku, powód ich postępowania byłby możliwy do wyjaśnienia. Ale w epoce pesymizmu, takiej jak nasza, jest to po prostu niezrozumiałe. Osobiście, dzięki Bogu, ja sama nie musiałam walczyć w życiu o żadne wulgarne rzeczy. Arystokratyczne pochodzenie i wychowanie, dobre zdrowie aż do średniego wieku, wspaniałe rezydencje, pieniądze, pozycja towarzyska, przyjaźń i obcowanie ze znaczącymi ludźmi, piękne otoczenie, muzyka, książki, obrazy, podróże, różnorodność, odpowiedzialność, macierzyństwo, niezrównani przyjaciele, pochlebstwo, szczery podziw i pewien sukces, jaki odniosłam w przypisanej mi roli – wszystko to zostało mi dane. Ale pomimo tego, ciągle walczyłam jak ptaszek zamknięty w złotej klatce!

Dlaczego?

Prawdopodobnie dlatego, że nie wiedziałam lepiej. Wielu z nas potrzebuje całych lat, aby przekonać się, że tak zwane wielkie nagrody życia rzadko się liczą. Śmierć – tą największą ze wszystkich rzeczy i jedyne ludzkie doświadczenie, o którym wiemy, że jest ostateczne – umówiliśmy się ignorować. Wszystko inne (oprócz miłości i ludzkiej dobroci) jest bezwartościowe. Nie możemy zapobiec trzęsieniom ziemi, ratować ludzi przed nieszczęściami lub pomóc im w osiągnięciu sukcesu lub szczęścia, bo nie jesteśmy w stanie zastąpić w tym Boga. Ale możemy, zdobywając cierpliwość, spokój i ciszę, cieszyć się pięknymi drobiazgami, delektować się nimi i dzielić z innymi.
Dodatki: Zapisz | Drukuj | Wyślij | Zapamiętaj
Następna wiadomość Aktualności 
 Poprzednia wiadomość Strona główna 
 
Waszym zdaniem
Do komentujących
Przypominamy, że komentarze, które nie dotyczą treści artykułów, obrażają innych uczestników forum, pomawiają bohaterów tekstów, są wulgarne, propagują treści rasistowskie, nawołują do łamania prawa oraz zawierają rażące błędy ortograficzne, nie będą akceptowane. Regulamin forum czytaj tu.
  15-11-2019 14:34 | ~księgowy | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Fundacja Mykytyszyna obrzydziła mi temat Daisy, ale za poniższy fragment jej pamiętnika już ją lubię, bo gdyby żyła to na pewno obśmiała by politykę ratusza i POPiS, a Gazeta Wyborcza i tęczowi wyzwali by ją od nazistek : ,,Ci poważniejsi zauroczyli się wszelkiego rodzaju „izmami” i powszechnie je nagłaśniali: Komunizm, Socjalizm, spirytualizm, pesymizm, defetyzm, feminizm, okultyzm, nudyzm – i tysiące innych „złotych środków”. Staromodne, nie tak sensacyjne zalety w rodzaju cierpliwości, odwagi, pracowitości, dobroczynności i patriotyzmu były przez nich wyszydzane. Ci niepoważni zaś wdziali na siebie strój błazna.,,

  15-11-2019 15:36 | ~kinematograf | *.adsl.tpnet.pl (217.99.*.*)
Postać Daisy najlepiej rozpropagowałby film , temat byłby nośny, wszak piękno i sensacja to recepta na filmowy sukces . Potrzebna byłaby tylko 1 rzecz : dobry scenariusz, obejmujący lata 20-te, 30-te oraz okres wojny do śmierci Daisy. Jest tyle do opowiedzenia i tyle do pokazania, że nie mam wątpliwości , iż historia Pani na Książu i dziejów zamku byłaby znakomitym tworzywem na film. Do tego promocja zamku i Wałbrzycha. Poszukiwany inwestor :).

  15-11-2019 20:29 | ~kinematograf | *.adsl.tpnet.pl (83.7.*.*)
Po zastanowieniu się, widzę w twoim poście niepokój, rozedrganie i próbę powiązania, wydawałoby się, życia Daisy z polską współczesną polityką. Zrzuć z siebie te kajdany bieżącej polityki, a przynajmniej nie zatruwaj sobie i czytelnikom, miłego i wdzięcznego tematu księżnej swoimi upiorami. Tego ci życzę.

  15-11-2019 21:34 | ~Rewolucja | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Burzuje i tyle,dobrze ze w czasie wojny wygonili to z zamku i skonczylo sie plawienie w luksusach.

  15-11-2019 22:55 | ~Emeryt dyplomowany | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Pusta. próżna, zawiedzina.

  15-11-2019 23:05 | ~Emeryt dyplomowany | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Flm już nakręcono pt. Magnat. Fabuła prosta. Hochberg zostawia "Stokrotkę" . Żeni się z Hiszpanką a jego syn wchodzi do łóżka macochy. Sponiewierany Hochberg zostawia Hiszpankę i każe żenić się z dotychczasową macochą. Syn spełnia wolę ojca ale na ślub przychodzi z kochanką. Samo życie jak to u Hochbergów

  16-11-2019 07:52 | ~kinematograf | *.adsl.tpnet.pl (83.7.*.*)
Znam ten film, życie Daisy było tam jednak wątkiem pobocznym, a akcja rozgrywała się głównie w zamku w Pszczynie. Myślałem o scenariuszu gdzie akcja osadzona by była głównie w Książu, a jego osią byłoby życie Daisy, z jej znanymi wszystkim, historiami, anegdotami i dramatami. W tle można by pokazać życie na europejskich salonach, jej brytyjskie kontakty (np.Churchill), życie ówczesnego Wałbrzycha, itd.

  16-11-2019 09:51 | ~księgowy | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Pusta by nie spłodziła takiego pamiętnika. Nie mniej jednak wazelina dyrekcji książa i fundacji Daisy w stosunku do Niemców razi i będzie razić. Dopóki tu mieszkają Polacy jest to obrazliwa dla nich legenda, na wielokulturowość świadomy historii Polak się nie nabierze bo zawsze w dziejach to był fundament szwindlu, zdrady i w końcu wojny.

  16-11-2019 10:28 | ~Emeryt dyplomowany | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Klimat i życie Wałbrzycha też znamy z ekranu. Film nosi tytuł "Hunger in Waldenburg- Głód w Wałbrzychu" . A Churchil wieczny pijaczyna sprzedał Polskę Rosjanom na dziesięciolecia. Czytając fragmenty wspomnień jak wyżej odnoszę wrażenie, że Daisy była wiecznie niedopieszczona (jak u chłodnych Angielek bywa), czekała wiecznie na romantyczną miłość. A tu pod bokiem butny Niemiec dopełniający slogan 3x K

  16-11-2019 10:53 | ~Emeryt dyplomowany | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Pusta i próżna.A to dowód -słowa " tylko kobieta obdarowana przez mężczyzn uwielbieniem tak jak ja byłam ....". Kochanica cesarza Wilhelma II to wam pisze co dla Hochberga zabiegała o zaszczyty.

  16-11-2019 12:37 | ~kinematograf | *.adsl.tpnet.pl (217.99.*.*)
Nie jest moim celem idealizowanie Daisy. Mogłaby być jedynie tworzywem dla filmu ze względu na swoje osobiste przymioty i doświadczenia : uroda, życie wśród najważniejszych europejskich rodów, kontakt z możnymi ówczesnego i późniejszego świata, itp. I nie obchodzi mnie ocena Churchilla, błędna zresztą, gdyż pijakiem był, ale PL nie sprzedał, bo wtedy on już niewiele znaczył. Sprzedał nas Roosvelt. Nie proponuję filmu biograficznego ani hymnu o wielokulturowości, tylko film z opowieścią, w którą wplecione byłoby życie Daisy z Książem w tle. Nawet wspomniany głód w W-chu wart byłby zobrazowania w filmie, jako konsekwencja reparacji płaconych przez Niemcy za I WŚ i nauczka na przyszłość.

  16-11-2019 13:47 | ~kinematograf | *.adsl.tpnet.pl (217.99.*.*)
Wielokulturowość jest pojęciem funkcjonującym, w mojej ocenie, wyłącznie w ramach jednego państwa lub innego podmiotu w jaki organizuje się społeczeństwo. Mówienie o wielokulturowości w Europie, to rozważania o czarnej żarówce . W Europie była i jest rywalizacja narodów, czasami prowadzona w formie wojny, a czasami uśpiona, tak jak obecnie. Polska na tej giełdzie nie wygląda niestety najlepiej. Ciąży na nas piętno narodu, który przyczynił się- poprzez stopniowe osłabianie władzy centralnej- do likwidacji własnego państwa. To się będzie ciągnęło za nami jeszcze długo. To taka dygresja o wielokulturowości miejsca, jakim jest Książ - domu Daisy.

  16-11-2019 14:27 | ~Emeryt dyplomowany | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Podział strefy wpływów w Europie był poza wiedzą Rosenfelda. Churchil ze Stalinem w Moskwie w październiku 1944 r. w oparach wódy podpisali tkz." Niegrzeczny dokument" stanowiący udział procentowy (dosłownie) strefy wpływów w Europie. Mało tego od Teheranu, Jałty i Poczdamu Churchil optował za granicami Polski na wschodzie na linii Curzona . Na zachodzie tylko po Nysę Kłodzką. Twierdził, że Polska jest tyle w stanie zagospodarować. Taki był dobry pan...ten ochlapus

  16-11-2019 14:40 | ~Emeryt dyplomowany | *.play-internet.pl (5.173.*.*)
Film "Głód w Wałbrzychu" powstał w okresie światowego kryzysu w 1929 r. a nie w wyniku kontrybucji nałożonej na Niemcy za szkody I w.św. 10 lat wcześniej. Skutki dla mas w owym czasie były bardziej dotkliwe niż dla junkrów i właścicieli Hochbergów.

  16-11-2019 17:56 | ~kinematograf | *.adsl.tpnet.pl (217.99.*.*)
Nie zgadzam się z twoimi ocenami. 1) W trakcie II WŚ Anglia przestała być mocarstwem i gdyby nie kroplówka i pomoc USA zostałaby podbita. To oczywiście przekładało się na siłę głosu Churchilla w tzw. wielkiej trójce. Pojawiały się różnice interesów pomiędzy Anglią i USA, i głos decydujący miały zawsze USA. Przykład ? Odrzucenie przez Roosvelta ofensywy na Bałkanach, za którą był Churchill. Są też inne. 2) Nie doceniasz horrendalnych reparacji płaconych przez Niemcy po I WŚ. To one wywindowały Hitlera do władzy w 1933 roku. Mówienie , że głód z 29r. wywołany został przez kryzys jest nieprawdą. Był tylko zapalnikiem.

Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta w portalu Wałbrzyszek - zarejestruj się!
 
Będzie się działo! - Walbrzyszek poleca
Najczęściej czytane komentowane
10 30
10 30
 
Najnowsze wiadomości
Areszt dla 18–latka 

REGION Czwartek, 14:03
12 grudnia 2019

Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich uwzględniał wniosek Prokuratora Rejonowego w Ząbkowicach...
Prosto w radiowóz  (1)

Wałbrzych Czwartek, 13:47
12 grudnia 2019

Funkcjonariusze z Komisariatu I Policji w Wałbrzychu zatrzymali do kontroli drogowej Seata kierowanego...
Boguszowskie pomiary  (3)

REGION, Boguszów-Gorce Czwartek, 13:43
12 grudnia 2019

W dniach 5 grudnia–12 grudnia 2019 roku w ramach regionalnej kampanii ekoedukacyjnej "Dobra Atmosfera"...
Nagrody za serca  

Wałbrzych Czwartek, 13:22
12 grudnia 2019

W siedzibie Rady Wspólnoty Mieszkaniowej Biały Kamień w Wałbrzychu osobom wspierającym mieszkańców,...
Dyplomaci w Książu  

Wałbrzych Czwartek, 12:56
12 grudnia 2019

Zamek Książ w Wałbrzychu odwiedziła grupa 25 dyplomatów akredytowanych w Polsce. Konsulowie, radcy...
Rezonans zakończony  

Wałbrzych Czwartek, 10:13
12 grudnia 2019

W Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu zakończył się Festiwal Muzyki w Teatrze....
Po pieniądze na kulturę  (1)

Wałbrzych Czwartek, 09:31
12 grudnia 2019

Cztery wnioski na dofinansowanie organizacji wydarzeń, warsztatów kulturalnych i jeden na opracowanie...
Wałbrzyszanie pomagają 

Wałbrzych Czwartek, 09:29
12 grudnia 2019

Trwa akcja Rodacy–Bohaterom. Każdy z nas może przygotować paczkę dla polskiego weterana za wschodnią...
Wigilia w RWS–ie   (2)

Wałbrzych Czwartek, 09:16
12 grudnia 2019

W siedzibie Rady Wspólnoty Samorządowej Biały Kamień–Konradów odbyło się tradycyjne spotkanie...
Zmodernizowany oddział  (11)

Wałbrzych Czwartek, 09:10
12 grudnia 2019

W Szpitalu im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu otwarto zmodernizowany Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Kowalonek w Wałbrzychu  (2)

Wałbrzych Środa, 15:33
11 grudnia 2019

Michał Kowalonek wystąpi w Wałbrzychu – Pod Pretekstem Art. Cafe (ul. Rycerska 1) w piątek, 13...
Zbłąkany turysta  (5)

REGION Środa, 14:46
11 grudnia 2019

O tym, że nie warto rozdzielać się na szlaku, a w plecaku trzeba posiadać podstawowe wyposażenie...
Zobacz więcej artykułów
 
 
Kalendarz wydarzeń
 
Redakcja
Masz problem? A może wiesz coś ciekawego i chcesz się z nami ta wiedzą podzielić? Zadzwoń do nas!
TEL. + 48 510 237 818

W sobotę dyżuruje
Redaktor naczelny
Paweł Wyszowski
Od 9.30 do 15.30

 
 
Wiadomości |  Sport |  Fotoreportaże |  Ogłoszenia |  Imprezy |  Rykowisko |  Partnerzy |  Regulaminy 
© 2002-2018 Walbrzyszek jest znakiem należącym do Highlander's Group.
WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Napisz do nas | Redakcja | Jelenia Góra | Świdnica | Wałbrzych | hydraulik | Logo